SPRAWDŹ RÓWNIEŻ ↓
Nasze marki

oblicz korzyści z unieważnienia kredytu walutowego CHF wynikające z obecności klauzul abuzywnych w umowie kredytowej

oblicz korzyści wynikające z unieważnienia wskaźnika WIBOR w Twoim kredycie złotowym

Nowe przepisy o kredycie konsumenckim i SKD – co naprawdę zyskają kredytobiorcy?

Coraz więcej osób spłacających kredyty konsumenckie zna instytucję sankcji kredytu darmowego. Mechanizm jest jasny. Gdy umowa zawiera uchybienia, kredytodawca może żądać jedynie zwrotu samego kapitału. Nie ma prawa pobrać odsetek, opłat, prowizji ani składek ubezpieczeniowych. Wszystkie takie należności, jeśli zostały już uiszczone, podlegają zwrotowi.

Podstawa tego rozwiązania wynika z ustawy o kredycie konsumenckim z 12 maja 2011 r. Akt ten wdraża do polskiego systemu reguły unijnej dyrektywy 2008/48/WE, która reguluje zasady zawierania umów o kredyt w całej UE i zastąpiła wcześniejszą dyrektywę 87/102/EWG.

Nowe unijne zasady kredytowania — pełna przebudowa ochrony konsumenta

Unia Europejska przyjęła w 2023 r. nowy zestaw regulacji dotyczących kredytów konsumenckich. Podstawą zmian jest dyrektywa 2023/2225, która zastępuje akt z 2008 r. i zacznie działać od 20 listopada 2026 r. Towarzyszy jej dyrektywa 2023/2673 odnosząca się do usług finansowych zawieranych na odległość. Oba dokumenty mają trafić do polskiego porządku prawnego wraz z nową ustawą o kredycie konsumenckim.

Regulacje te powstały jako odpowiedź na rozwój technologii i rosnącą skalę zdalnej sprzedaży produktów finansowych. Ich zadaniem jest wzmocnienie pozycji osób korzystających z kredytów, szczególnie wobec praktyk, które mogą prowadzić do podwyższonych kosztów lub spirali zadłużenia. Zakładają więc większą przejrzystość ofert, solidniejsze informowanie o ryzyku i bardziej rygorystyczne zasady oceny zdolności kredytowej.

W efekcie system ochrony konsumenta ma być skuteczniejszy i dostosowany do realiów rynku, który od lat funkcjonuje już głównie w środowisku cyfrowym.

Nowa ustawa o kredycie konsumenckim a zakres stosowania SKD

Projekt ustawy opublikowany 7 lipca 2025 r. ma zastąpić regulację z 2011 r. i przenieść do polskiego prawa rozwiązania z dyrektyw 2023/2225 oraz 2023/2673. Mimo szerokiej aktualizacji przepisów konstrukcja sankcji kredytu darmowego pozostaje zachowana. Ustawodawca utrzymuje dotychczasowy model, ale doprecyzowuje sporne elementy i rozszerza obszary, w których SKD będzie możliwa.

Nowe przepisy mają przede wszystkim wzmocnić pozycję konsumenta na etapie zawierania umowy. Instytucje finansowe czeka większy zakres obowiązków informacyjnych, obowiązek jasnych komunikatów w reklamach oraz zakaz przekazów sugerujących, że kredyt poprawi dobrobyt lub rozwiąże problemy finansowe. Wprowadzony zostanie też bardziej wymagający proces oceny zdolności kredytowej, który ma ograniczać ryzyko nadmiernego zadłużenia.

SKD w projektowanej ustawie

Projekt obejmuje sankcją nowe rodzaje umów, dotąd pozostające poza zakresem SKD. Chodzi m.in. o kredyty w ROR, leasing lub najem z opcją wykupu oraz finansowanie bez oprocentowania i bez opłat. Jednocześnie kredytodawcy będą musieli oceniać zdolność kredytową w sposób pełniejszy. Nie mogą opierać się wyłącznie na danych z portali społecznościowych ani na samej historii kredytowej z baz. Mogą natomiast żądać danych o dochodach i kosztach gospodarstwa domowego. Instytucja będzie też musiała udowodnić, że ocena była wykonana zgodnie z ustawą.

Naruszenie tych wymogów rodzi konsekwencje. Jeśli bank nie dokona właściwej oceny lub udzieli finansowania osobie mającej ponad półroczne zaległości w innym zobowiązaniu, nie będzie mógł wypowiedzieć umowy, zmienić jej warunków ani od niej odstąpić. Nie sprzeda także wierzytelności z takiej umowy. Dochodzenie roszczeń stanie się możliwe dopiero wtedy, gdy konsument ureguluje wcześniejsze zadłużenie. W takiej sytuacji kredytobiorca zachowuje prawo do pełnej SKD.

Projekt doprecyzowuje również przypadki, w których dotąd pojawiały się spory. SKD będzie możliwa m.in. przy błędach w umowach kredytu wiązanego, przy braku przekazania informacji o zmianach warunków umowy z 30-dniowym wyprzedzeniem, przy niewłaściwym informowaniu o stanie ROR-u, a także przy zbyt późnym dostarczeniu dokumentów na trwałym nośniku w przypadku umów zawieranych przez telefon.

Miarkowanie sankcji kredytu darmowego w nowym projekcie ustawy

Projekt nowej ustawy przewiduje odejście od jednolitego modelu sankcji, który od lat budził sprzeciw sektora bankowego. Dotychczas każde naruszenie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim prowadziło do pełnej sankcji. Banki wskazywały, że ten mechanizm jest zbyt surowy i nie rozróżnia wagi błędów. Z tego powodu w debacie często pojawiał się argument, że nawet drobna omyłka formalna — jak brak znaku interpunkcyjnego — nie powinna skutkować całkowitą utratą prawa do wszystkich kosztów kredytu.

Proponowane przepisy wprowadzają więc podział sankcji na dwa poziomy. Pełna sankcja ma obowiązywać przy poważnych naruszeniach, w których kredytodawca uchyla się od podstawowych obowiązków lub w sposób istotny narusza prawa konsumenta. W takich przypadkach bank traci całość odsetek i innych kosztów.

Lżejsze uchybienia — np. brak wskazania rodzaju kredytu, niewskazanie czasu trwania umowy, pominięcie pouczeń o prawie wcześniejszej spłaty, brak informacji o zmianie oprocentowania lub brak opisu procedur rozwiązania umowy — będą objęte sankcją częściową. Tu instytucja straci połowę odsetek i opłat. Mimo to sąd, analizując sprawę, może zdecydować o zastosowaniu sankcji pełnej, jeśli uzna, że naruszenie w praktyce osłabiło pozycję konsumenta.

Skorzystanie z obu wariantów sankcji nadal wymaga złożenia przez kredytobiorcę pisemnego oświadczenia. Jedynie w wyjątkowej sytuacji — gdy kredyt został udzielony bez wniosku i bez świadomej zgody konsumenta — ustawodawca przewiduje automatyczne zastosowanie najsurowszej sankcji. W takim przypadku bank nie tylko traci prawo do odsetek i opłat, ale również do zwrotu kapitału. Dla sektora finansowego jest to najbardziej dotkliwa konsekwencja przewidziana w projekcie.

Termin skorzystania z SKD przy kredytach już spłaconych

Projekt nowej ustawy porządkuje temat, który od lat budził spory między kredytodawcami a konsumentami. Chodzi o moment, w którym osoba spłacająca kredyt może jeszcze powołać się na sankcję kredytu darmowego, gdy całe zobowiązanie zostało już uregulowane.

Dotychczasowe regulacje opierały się na ogólnym sformułowaniu, że uprawnienie wygasa po roku od „wykonania umowy”. Przepis był nieprecyzyjny. Banki i konsumenci rozumieli go odmiennie, co prowadziło do licznych sporów o, to kiedy faktycznie rozpoczyna się bieg tego terminu.

Projekt nowej ustawy odchodzi od tej niejasnej formuły i wprowadza konkretny punkt odniesienia. Wskazuje wprost, że możliwość skorzystania z SKD przy kredycie już spłaconym zależy od momentu uregulowania ostatniej raty. To ten dzień ma wyznaczać początek odliczania terminu.

Zniesienie limitu kwotowego dla kredytów konsumenckich

Nowy projekt ustawy odchodzi od dotychczasowego progu 255 550 zł, który wyznaczał górną granicę kredytu uznawanego za konsumencki. Wynika to z dyrektywy 2023/2225, która podniosła poprzedni limit unijny z 75 000 EUR do 100 000 EUR.

Projekt polskiej ustawy nie wskazuje żadnego minimalnego ani maksymalnego progu wartości kredytu objętego ochroną. Jeśli jednak przyjęto by pułap wynikający z dyrektywy, za kredyt konsumencki należałoby uznać każdy kredyt niezabezpieczony hipoteką do równowartości 100 000 EUR — około 430 tys. zł.

Taki poziom odpowiada obecnym realiom rynkowym. Średnia kwota kredytu hipotecznego w 2024 r. wynosiła według doniesień medialnych około 420 tys. zł, czyli wartości zbliżonej do potencjalnego nowego limitu ochrony przewidzianej dla kredytów konsumenckich.

Ocena nowych regulacji i ich wpływ na korzystanie z SKD

Debata nad projektem ustawy pokazuje, że różne środowiska — instytucje finansowe i konsumenci — dostrzegają w nowych regulacjach zarówno zalety, jak i mankamenty. Argumenty bywają odmienne, ale ogólna reakcja jest raczej pozytywna.

Wprowadzenie dwóch rodzajów sankcji, pełnej i częściowej, nie oznacza znaczącego ograniczenia korzystania z SKD. Mechanizm nadal będzie dostępny, a polski ustawodawca nie może zawęzić uprawnień wynikających z prawa unijnego. Z tego względu zakres ochrony nie powinien zostać uszczuplony.

Nie wiadomo natomiast, jak sądy krajowe będą interpretować nowe przepisy. Orzecznictwo ukształtuje się dopiero po wejściu ustawy w życie. Pełen obraz pojawi się dopiero po zakończeniu procesu legislacyjnego. Do tego czasu możliwe są dalsze korekty projektu i zmiany jego ostatecznego brzmienia.